Już dawno w sądeckiej klasie „B” kibice nie przeżywali tylu emocji. Dlaczego? Ponieważ tym razem chętnych do awansu z realnymi na niego szansami jest zdecydowanie więcej niż w latach poprzednich.
Kiedy w zeszłym sezonie z A klasy spadł Amator Paszyn, Zamczysko Marcinkowice, LKS Ubiad oraz Biegoniczanka Nowy Sącz stało się jasne, że każda z tych ekip nie planuje w klasie B zbyt długiego pobytu. Gdy do tej czwórki doskoczył nowopowstały zespół Wicher Mogilno w skład, którego wchodzą zawodnicy ograni w A klasie, wiadomo było, że rywalizacja o pierwsze miejsce w tabeli będzie w tym sezonie niezwykle pasjonująca.
Nieparzysta liczba drużyn w tejże lidze (11 ekip) powodowała, iż śledzenie tabeli na bieżąco nie było w pełni przejrzyste – jedni pauzowali, drudzy pauzować dopiero mieli – i przypominało trochę lekkoatletyczny bieg na 400 metrów przez płotki, w którym zawodnicy startują w pewnych odległościach od siebie, wyrównując się dopiero na ostatniej prostej. Zanim jednak tam dotrą jedynym wyznacznikiem aktualnej pozycji jest pokonywanie kolejnych płotków.
Tak tez wyglądała runda jesienna w sądeckiej klasie B. Wszystkie drużyny miały do pokonania dystans liczący dziesięć płotków (przeciwników), dystans, którego nikt bez potknięć pokonać nie zdołał.
Niespodziewane potknięcie Wichru…
Największe wpadki niektórym zdarzały się już na pierwszym wirażu. Przykładem – Wicher Mogilno, który dysponując mocnym jak na B klasę składem miał – jeśli nie zawojować, to, co najmniej zamieszać w czołówce ligi. Pierwszy płotek wydawał się nie zbyt wysoki, Mogilno miało rozbić Tabaszovię – jedną z najsłabszych drużyn ligi – i rozbiło, ale siebie… Grając w liczebnej przewadze nie potrafiło pokonać Tabaszovii, która w niczym nie przypominała drużyny z poprzedniego sezonu grając, ambitnie, sprytnie i przede wszystkim skutecznie. Wynik ten dał jasny sygnał, że niespodzianki będą w tym sezonie codziennością – mimo to pierwsza kolejka w wykonaniu innych drużyn zakończyła się planowo i po pokonaniu pierwszej przeszkody liderem zostało Zamczysko, które zgodnie z oczekiwaniami pokonało Chruślice.
Zmiana lidera, zwarta grupa pościgowa.
Lider zbyt długo z prowadzenia się nie cieszył. Zanim zdołał się obejrzeć, zaliczył potknięcie w meczu z Jaworzynką, kiedy to prowadząc aż 3-1 do 80 minuty dał sobie wydrzeć zwycięstwo remisując 3-3. Bohaterem drużyny z Gołkowic został Burchel który trafił do siatki Zamczyska w 80 i 87 minucie. Całe nieszczęście Marcinkowic bez skrupułów wykorzystała bezbłędna Biegoniczanka pokonując tym razem niedoszłego „A” klasowca – Cieniawe i wysunęła się na pierwsze miejsce. Wydarzeniem kolejki było jednak 5 bramek Mariusza Szlaga z Mogilna i wygrana z Przetakówką aż 9:2, która oprócz demonstracji siły pozwoliła nabrać Wichrowi właściwego dla niego tempa. Co ciekawe po drugiej kolejce zwycięstwa zaliczyło już 8 ekip, co pozwoliło na niesamowite wyrównanie stawki.
Jednostronne starcie „liderów”.
Niepunktująca dotychczas Górka nadspodziewanie gładko radzi sobie z Cieniawą dołączając do grupy drużyn mających na swym koncie trzy punkty. Tak naprawdę jednak Cieniawa oddaje Górce punkty walkowerem, odpuszczając sobie wycieczkę do Szczereża. Wydarzeniem kolejki było spotkanie dwóch drużyn, które w tym sezonie już liderowały, rozstrzygnięte zostało nadspodziewanie łatwo na korzyść Biegoniczanki, która pokonując trzeci płotek, utrzymywała bezpieczną przewagę nad goniącym ją Amatorem (pauzował w drugiej kolejce) i Chruślicami, które wychodząc z cienia wygrały już drugi mecz z rzędu. Przebłysk z tracącą powoli kolejne lokaty, Tabaszovią zaliczyła Jaworzynka pokonując ją aż 6:0.
Tu Krok strzela, a tam krok od niespodzianki.
Czyżby reanimacja Zamczyska? Aż cztery trafienia Kroka, dają drużynie z Marcinkowic wysoką wygraną z Grórką 6:2. Dałyby pewno także miejsce na podium, ale najniższy jego stopień, przynajmniej chwilowo obroniła Jaworzynka, która ponownie wygrywa swój mecz, tym razem bez niespodzianki z Przetakówką. O krok od niespodzianki było za to w Cieniawie gdzie bramkami w końcówce derbowego meczu trzy punkty ratuje Paszyn, ratując tym samy wice liderowanie w tabeli. Bez niespodzianki także w meczu Tabaszovi z Biegoniczanką, która pokazała wyraźnie, kto w biegu o awans rządzi. Nadspodziewanie łatwe, bo przecież raczej wkalkulowane zwycięstwo z Chruślicami odnosi Wicher, czym daje jasny znak, że po mimo potknięcia w pierwszej kolejce w walce o klasę A będzie się liczył.
Zajęli miejsca swoich „ofiar”.
Zamczysko nabiera rozpędu. Tym razem wygrywa z dotychczasowym wiceliderem z Paszyna i wskakuje na jego miejsce. Także coraz szybciej wydaje się mknąć Mogilno, które przerywa serię meczów bez porażki Jaworzynki, kontynuując swoją, dzięki czemu podobnie do Zamczyska zajmuje miejsce swojej „ofiary”. Istny popis strzelecki zaprezentowali najlepsi strzelcy tejże ligi. W.Burchel (Jaworzynka) wpisał się na listę strzelców dwa razy a M.Szlag (Wicher) zaliczył nawet hat-tricka. Skutecznością błyszczą także Dalewski i Poręba z Biegonic. Pierwszy strzelił cztery, drugi trzy bramki i Biegoniczanka rozbiła nowicjusza – Przetakówkę aż 9: 0, nadal niepodzielnie królując w lidze. Wreszcie daje znać o sobie Tabaszovia, która na niełatwym terenie w Szczereżu pokonuje będącą ciągle bez zwycięstwa, – choć z trzema punktami – Górkę.
Lider znalazł pogromcę!
Tytuł sugeruje sensację, a tutaj „tylko” niespodzianka. Biegoniczanka, która wydawać by się mogło rządzi i dzieli w klasie B, dostaje przysłowiowe baty od ligowego nomen omen nowicjusza z Mogilna. Tak wysoka wygrana – 4:0 – musi działać na wyobraźnię i potwierdza – Wicher będzie się liczył w walce o najwyższe cele! Wobec tego wyniku inne spotkania odchodzą w cień. Trzeba jednak podkreślić prawdziwie pierwsze, – ale za to, jakie – zwycięstwo Górki. Rozbiła ona aż 8:2 Przetakówkę, która choć znowu wysoko przegrywa, ani myśli się poddawać. Szósta kolejka to zarazem pierwsza, po której wyraźnie widać, iż na ostatnią prostą niemalże łeb w łeb wyjdzie pięć drużyn, a pozostałe sześć powoli przestaje się liczyć w walce o awans.
Ale jaja…
Że przegrali z Mogilnem to jeszcze nic takiego, ale że dostali lekcje piłki od Chruślic to już sensacja. Lider, a raczej już wicelider z Biegonic oddaje przodownictwo w tabeli Marcinkowicom, które wygrywając czwarty raz z rzędu – tym razem z Cieniawą – wskakują tam gdzie znajdowały się po pierwszej kolejce. Wspomniane już Mogilno pojechało po „łatwe” punkty do Szczereża, punkty te jednak były tak samo „łatwe” jak te w pierwszej kolejce z Tabaszovią i Mogilno ponownie sprawia sensacje, lecz tym razem In minus, remisując z raczej słabą do tej pory Górką 2:2. Wobec tych dwóch, co najmniej niespodziewanych wyników, swój „rozkład jazdy” podtrzymał Amator, planowo radząc sobie z Przetakówką. Strzelecko w tym meczu popisał się Oleksy, strzelec wszystkich czterech bramek.
Powrót na fotel lidera
Pauzę Zamczyska i remis Amatora z Wichrem wykorzystuje Biegoniczanka, która w kolejce rozgrywanej na raty (ze względu na złą pogodę) radzi sobie, choć nie bez kłopotów z nieobliczalną w tym sezonie Jaworzanką. Warto wspomnieć, iż mecz zakończył się wynikiem 1:2 na niekorzyść piłkarzy z Gołkowic, którzy pierwsi trafili w tym meczu. Baty ponownie dostaje Przetakówka, tym razem sześć goli wbija jej Ubiad. Remis 3:3 Wichru z Amatorem to podsumowanie ciekawych dla kibiców derbów. Obydwie myślące o awansie drużyny podzieliły się punktami ku uciesze zarówno Zamczyska jak i Biegoniczanki.
Lider pauzował i miał stracić fotel
Piłkarze z Marcinkowic będąc faworytem meczu z Tabaszovią inkasują komplet punktów, wykorzystują pauzę Biegoniczanki i znowu są liderem. Amator remisuje z Chruślicami, Ubiad sensacyjnie wygrywa z Wichrem, Przetakówka po raz pierwszy w historii zdobywa trzy punkty w meczu z Cieniawą, Górka przegrywa z Jaworzanką i…? Scenariusz ten to tylko fikcja, do jednej z ciekawiej zapowiadających się kolejek nie doszło, bo nie pozwoliła na to pogoda. Czyli? Biegoniczanka nadal liderem!
Czołówka wygrywa solidarnie i pewnie
Górka gra coraz lepiej i stawia opór liderowi, choć mecz w końcu przegrywa, ale tylko 1:2. Mogilno na spokojnie odprawia z kwitkiem Cieniawę, ale nie zyskuje na tym awansu w tabeli, bo także na względnym luzie swój mecz wygrywa Amator i Zamczysko. Pierwsi ogrywają Jaworzynkę 3: 0 a drudzy Przetakówkę 4:0. Ubiad przegrywając z Chruślicami wydawać by się mogło definitywnie traci szansę na włączenie się do walki o awans, tracąc już właśnie do Chruślic 6 oczek.
Szlagier gonił szlagier, zmiana lidera
Ostatnia kolejka – przynajmniej w terminarzu – przyniosła aż dwa szlagiery w czubie tabeli. W pierwszym lider podejmował trzecią siłę ligi Amator, a w drugim Zamczysko gościło Wicher. Tak się złożyło, że w obydwu przypadkach spotkania szlagierowe rozstrzygali na swoją korzyść ci niżej sklasyfikowani w tabeli, zajmując ich dotychczas zajmowane miejsca. Najwięcej działo się w Paszynie gdzie Amator, choć po pierwszej części gry prowadził aż 4: 0 w drugiej pozwolił sobie nastrzelać i zrobiło się bardzo nerwowo, wobec czego posypały się kartki. Emocji nie brakowało a dramaturgia meczu oddała faktyczną jego stawkę, którą było zimowanie na pozycji lidera. Dokonał tego Amator, dla którego było to pierwsze liderowanie w tabeli, za to, jakie!
Subiektywny komentarz futbolopolis.pl:
Chruślice Nowy Sącz
Pozytywnie zaskoczyła wielu kibiców. To młoda wybiegana ekipa, która zagrała chyba najlepszy mecz w Biegonicach gdzie zaprezentowali się nad wyraz solidnie. Potrafią organizować grę, co jest efektem tego, że chłopaki grają ze sobą już parę lat i funkcjonuje to wszystko z meczu na mecz lepiej.
Górka Szczereż
W przypadku tej drużyny miejsce w tabeli i wyniki nie są pełnym odzwierciedleniem boiskowej postawy. W mniemaniu wielu klubów to drużyna, która gra dobrą „B” klasową piłkę. Choć czasem brakuje im po prostu sił, starają się grać piłką.
Wicher Mogilno
Wybiegana drużyna, grająca żywiołową piłkę, mająca w swym składzie bardzo szybkiego dobrego napastnika Mariusza Szlaga, która traciła punkty w meczach, które powinna wygrać jednak bez większych problemów.
Zamczysko Marcinkowice
W porównaniu z A klasą to drużyna odmłodzona, mając trenera, którego pracę widać podczas gry. Jest to odmłodzona drużyna przeplatająca znakomite mecze tymi nieco słabszymi. Zdaniem wielu obserwatorów tajemnicą sukcesu jest wspomniany już trener, który stara się narzucać schematy, dzięki czemu ciągle maja szanse i liczą się w walce o awans.
LKS Ubiad
Drużyna, która ma niezłą siłę ataku, a przedewszystkim atut w postaci własnego boiska, które jest na tyle specyficznym, iż wiele drużyn po prostu sobie tam nie radzi. Przekonał się o tym dobitnie piąto ligowy Łosoś Łososina Dolna, który przegrał na Ubiadzie w Pucharze Polski.
Przetakówka Nowy Sącz
Jeszcze wszystko przed nimi. Mają mnóstwo do nauki, ale widać, że chłopaki ciągle chcą się uczyć, mimo iż przegrywają. Każde punkty zdobyte na wiosnę będą sukcesem. Im bliżej końca sezonu to drużyna ta będzie robić postęp.
Tabaszovia Tabaszowa
Drużyna dograna, występująca już od dawna w podobnym zestawieniu. Grająca jednak mało przyjemnie pod katem fair play, o czym okazje miało się już przekonać kilka drużyn. W tym sezonie grają najlepiej w swej krótkiej historii. Najlepszy mecz w rundzie to ten inauguracyjny z Wichrem Mogilno, kiedy mimo gry w osłabieniu zdołali wygrać nie przypominając w tym meczu samych siebie. Zdecydowanie lepiej gra się im na wyjeździe, a wydaje się, że im mniejsze boisko tym lepiej.
Jaworzynka Gołkowice
Solida ekipa, wzmocniona kilkoma byłymi zawodnikami Sokoła Stary Sącz. Z dobrym napastnikiem W.Burchel który strzela niemal jak na zwołanie. Drużyna, która grę w B klasie zna chyba lepiej niż niejeden inny klub, tkwiąc w tej lidze już kilka ładnych lat, co powoduje, że jest solidną ekipą, lecz tylko „B” klasowego środka tabeli.
LKS Cieniawa
Brak awansu, nieszczęśliwie przebyta jesień oraz na pewno bardzo słabo przygotowana płyta. Pierwszy rok po założeniu sekcji seniorów zagrali ambitnie i właśnie ten dziewiczy sezon im wyszedł. Teraz dużo stracili organizacyjnie. Przegrywali walkowerem. Na wiosnę będzie to jednak fajna drużyna, jeżeli tylko wszystko wróci do normy i solidnie przepracują zimę.
Amator Paszyn
Waldemar Griński, grający doświadczony trener, trochę to wszystko poukładał, w porównaniu z A klasą skład się zmienił niemal w 50 %. Być może zbyt widowiskowo nie grają, ale jednak wygrywają i są liderem tabeli. Do ich broni należy także specyficzne boisko. Jeżeli tylko nie zmarnują zimy powinni utrzymać fotel lidera.
Biegoniczanka Nowy Sącz
Sprawy kartkowe plus organizacyjne zaważyły ze parę spotkań jej nie wyszło. Trudno gra się im n wyjazdach, ponieważ przyzwyczajeni są do niemal idealnej płyty. Tutaj również wiele zależy od przepracowania zimy. Klub bogaty przede wszystkim w drużyny młodzieżowe, w którym sekcja seniorów jest jakby przy okazji. Wiosną największym problemem może okazać się zbyt wąska kadra, która w wypadku kontuzji czy zawieszeń może po prostu nie wytrzymać.
źródło: www.futbolopolis.pl













Wysyłam...